ostatnia aktualizacja: 04-07-2008 14:13
Philby nie jest winien śmierci gen. Sikorskiego?
Brytyjski agent pracujący dla ZSRR Kim Philby nie odpowiada za śmierć premiera i wodza naczelnego RP gen. Władysława Sikorskiego w katastrofie lotniczej w Gibraltarze 4 lipca 1943 r. - twierdzi Justin Whiteley, wnuk brygadiera J.P. Whiteleya, który zginął wraz z Sikorskim.
"Philby z całą pewnością nie kierował operacjami brytyjskiego wywiadu w Gibraltarze. Był niskim rangą pracownikiem wywiadu (SIS, MI6) w Londynie i w czasie wojny nigdy nawet nie odwiedził Gibraltaru. Jest nie do pomyślenia, by miał możliwość zorganizowania zamachu na życie gen. Sikorskiego" - twierdzi.
Według Whiteleya ekshumacja zwłok generała złożonych w krypcie na Wawelu nie wykaże niczego, czego do tej pory nie wiadomo.
Jeżeli dalszym krokiem działań strony polskiej, co byłoby logiczne, miałaby być ekshumacja szczątków innych ofiar katastrofy gibraltarskiej (w tym jego dziadka pochowanego w Gibraltarze), to byłby to pomysł "niesmaczny" - podkreśla Whiteley.
Według ustaleń brytyjskich, Sikorski zginął w katastrofie lotniczej powracając z inspekcji polskich wojsk na Środkowym Wschodzie. Przyczyn katastrofy nie wyjaśniono do dziś. Brytyjskie akta dotyczące tej sprawy zostaną odtajnione w połowie XXI w.
Philby został zwerbowany do pracy w sowieckim wywiadzie w 1933 lub 1934 r. przez starszego kolegę z Cambridge Guya Burgessa. W 1963 r. zbiegł do Moskwy. Brytyjskim interesom bezpieczeństwa wyrządził niepowetowane szkody. W nagrodę otrzymał od KGB emeryturę, mieszkanie i nawet żonę.
www.londyn.gazeta.pl
"Philby z całą pewnością nie kierował operacjami brytyjskiego wywiadu w Gibraltarze. Był niskim rangą pracownikiem wywiadu (SIS, MI6) w Londynie i w czasie wojny nigdy nawet nie odwiedził Gibraltaru. Jest nie do pomyślenia, by miał możliwość zorganizowania zamachu na życie gen. Sikorskiego" - twierdzi.
Według Whiteleya ekshumacja zwłok generała złożonych w krypcie na Wawelu nie wykaże niczego, czego do tej pory nie wiadomo.
Jeżeli dalszym krokiem działań strony polskiej, co byłoby logiczne, miałaby być ekshumacja szczątków innych ofiar katastrofy gibraltarskiej (w tym jego dziadka pochowanego w Gibraltarze), to byłby to pomysł "niesmaczny" - podkreśla Whiteley.
Według ustaleń brytyjskich, Sikorski zginął w katastrofie lotniczej powracając z inspekcji polskich wojsk na Środkowym Wschodzie. Przyczyn katastrofy nie wyjaśniono do dziś. Brytyjskie akta dotyczące tej sprawy zostaną odtajnione w połowie XXI w.
Philby został zwerbowany do pracy w sowieckim wywiadzie w 1933 lub 1934 r. przez starszego kolegę z Cambridge Guya Burgessa. W 1963 r. zbiegł do Moskwy. Brytyjskim interesom bezpieczeństwa wyrządził niepowetowane szkody. W nagrodę otrzymał od KGB emeryturę, mieszkanie i nawet żonę.
www.londyn.gazeta.pl
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij
Trwa wczytywanie...

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.
(2008-07-05 12:41:01)
O zaangażowaniu Kima Philby w zabójstwo Sikorskiego mówił redaktor Bogusław Wołoszański.
Wołoszański,były korespondent Telewizji Polskiej w Londynie,w okresie rządów Jaruzelskiego,stracił jednak wiarygodność,gdy IPN przedstawił dowody jego współpracy z SB PRL...~Rockall
(2008-07-04 15:55:48)
Kim Philby odpowiada za to,że komunizm utrzymał się w Albanii przez pół wieku.
To Kim Philby sprzedał Moskwie operację RAF i USAF zrzutów albańskich emigrantów antykomunistycznych kilka lat po wojnie.Moskwa wiedząc od Philby'ego terminy i miejsca zrzutów przygotowała komunistów albańskich na powitanie skoczków spadochronowych.Wszyscy oni zostali zamordowani,a mieli przechwycić władzę w Tiranie i poprowadzić Albanię droga zachodniej demokracji.Philby to ponury zbrodniarz wśród najpodlejszych zbrodniarzy,a czy ma on związek z zabójstwem generała Sikorskiego,o tym od czasu do czasu się mówi...~Alb