ostatnia aktualizacja: 28-11-2008 20:09
Polacy wracają do domu z tęsknoty
Fala emigracji do Wielkiej Brytanii ma się ku końcowi, jednak nie wszyscy Polacy wrócą do kraju - mówi w wywiadzie dla „Kuriera Lubelskiego” brytyjska socjolog Naomi Pollard.
W wywiadzie dla regionalnego dziennika „Kurier Lubelski” brytyjska socjolog Naomi Pollard stwierdziła, że po szczytowym momencie w 2006 roku, obecnie z każdym rokiem ruch lotniczy pomiędzy Londynem i Warszawą jest coraz mniejszy. Jej zdaniem nie należy się raczej spodziewać, że trend ten odwróci rosnąca ostatnio wartość funta. „Zaraza złych kredytów dużo bardziej dotknie Wielką Brytanię niż Polskę. Siłą rzeczy, więc nasza gospodarka bardziej ucierpi. Takie załamanie zawsze przekłada się na niższe zarobki i mniej miejsc pracy – ofiarą tego będą przede wszystkim migranci. A przecież pieniądze to główny magnes pobytu Polaków u nas” – powiedziała.
Jej zdaniem warunki ekonomiczne nie są jedyną przyczyną, jaka skłania naszych rodaków do powrotów. Bardzo ważna jest również tęsknota. „Takie problemy deklarowało aż trzy czwarte migrantów z Europy Środkowej. Chyba nawet oni sami nie przypuszczali, jak silny łączy ich związek z ojczyzną” - powiedziała.
Według Naomi Polard nie wszyscy Polacy opuszczą Zjednoczone Królestwo. „Moje badania wykazały, że ok. 70 tys. Polaków, czyli 20 proc. migrantów, świetnie zaaklimatyzowało się na Wyspach – mają dobrą pracę lub rozkręcili własny interes, założyli tu rodziny, kupili domy lub mieszkania. Trudno by im było wyjechać – a i Brytyjczycy nie chcieliby ich puścić. Te osoby pozostaną już po naszej stronie kanału La Manche na długo, może nawet do końca życia. I kryzys tego nie zmieni” - mówi.
Brytyjska socjolog ostrzega jednak, że nie wszędzie w Wielkiej Brytanii stosunek do emigrantów jest jednakowo przyjazny. Jej zdaniem w małych miejscowościach, w których mieszka duża ilość pracowników zza granicy może dochodzić do napięć. Jako przykład Brytyjka podaje Peterborougyh, w którym jedna czwarta mieszkańców to Polacy. Ostatnimi czasy kilkakrotnie dochodziło tam do scysji na tle narodowościowym.
Jakub Ryszko - Goniec.com
W wywiadzie dla regionalnego dziennika „Kurier Lubelski” brytyjska socjolog Naomi Pollard stwierdziła, że po szczytowym momencie w 2006 roku, obecnie z każdym rokiem ruch lotniczy pomiędzy Londynem i Warszawą jest coraz mniejszy. Jej zdaniem nie należy się raczej spodziewać, że trend ten odwróci rosnąca ostatnio wartość funta. „Zaraza złych kredytów dużo bardziej dotknie Wielką Brytanię niż Polskę. Siłą rzeczy, więc nasza gospodarka bardziej ucierpi. Takie załamanie zawsze przekłada się na niższe zarobki i mniej miejsc pracy – ofiarą tego będą przede wszystkim migranci. A przecież pieniądze to główny magnes pobytu Polaków u nas” – powiedziała.
Jej zdaniem warunki ekonomiczne nie są jedyną przyczyną, jaka skłania naszych rodaków do powrotów. Bardzo ważna jest również tęsknota. „Takie problemy deklarowało aż trzy czwarte migrantów z Europy Środkowej. Chyba nawet oni sami nie przypuszczali, jak silny łączy ich związek z ojczyzną” - powiedziała.
Według Naomi Polard nie wszyscy Polacy opuszczą Zjednoczone Królestwo. „Moje badania wykazały, że ok. 70 tys. Polaków, czyli 20 proc. migrantów, świetnie zaaklimatyzowało się na Wyspach – mają dobrą pracę lub rozkręcili własny interes, założyli tu rodziny, kupili domy lub mieszkania. Trudno by im było wyjechać – a i Brytyjczycy nie chcieliby ich puścić. Te osoby pozostaną już po naszej stronie kanału La Manche na długo, może nawet do końca życia. I kryzys tego nie zmieni” - mówi.
Brytyjska socjolog ostrzega jednak, że nie wszędzie w Wielkiej Brytanii stosunek do emigrantów jest jednakowo przyjazny. Jej zdaniem w małych miejscowościach, w których mieszka duża ilość pracowników zza granicy może dochodzić do napięć. Jako przykład Brytyjka podaje Peterborougyh, w którym jedna czwarta mieszkańców to Polacy. Ostatnimi czasy kilkakrotnie dochodziło tam do scysji na tle narodowościowym.
Jakub Ryszko - Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij
Trwa wczytywanie...

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.
(2008-12-02 13:25:13)
A szwendajcie
sie gdzie chcecie byle od Polski z daleka bo naprawde odetchnelismy gdy dresy i karki zniknely.~wintur
(2008-11-30 11:29:09)
ucieczka do piekla
Jest to komentarz do artykulu o Zwolinskiej - tam nie mozna go dopisac....~mojsze
Widocznie Zwolinska miala w UK wplywowych przyjaciol, ktorzy oslaniali zbrodniarke komunistyczna...latwo sie domyslic z jakich kregow pochodza. Widocznie bali sie, ze jej proces w Polsce ozywi dyskusje o udziale niektorych Zydow w aparacie komunistycznych represji... A to przedstawi Zydow juz nie jak ofiary, ale jako oprawcow i da mocne argumenty antysemitom. I dlatego zapewne nie bylo zgody na ekstradycje...
(2008-11-28 21:26:45)
Nie czuje ,,tesknoty'' do Polski !
Wrecz przeciwnie. Chcialbym wyjechac gdzes indziej. Moze do Nowej Zelandii?~Andrzej