ostatnia aktualizacja: 09-05-2008 10:08
Powstaje czarna lista pracowników
Lista pracowników oskarżonych o kradzieże i niszczenie mienia w miejscu pracy wkrótce pojawi się w internecie. Brytyjscy pracodawcy są nią bardzo zainteresowani – chcą zarówno sprawdzać kandydatów do pracy, jak i uzupełniać listę.
Chęć skorzystania z takiej formy dodatkowego skontrolowania przyszłych pracowników zadeklarowały już m.in.: Harrods, Selfridges i Reed Managed Services. Pod koniec maja będą już mogli sprawdzić, czy ubiegający się o pracę nie został umieszczony na czarnej liście za kradzież, defraudację, zniszczenia mienia firmy, albo za spowodowanie jej strat.
Pojawiły się już głosy krytykujące ten pomysł, jako że w wielu przypadkach niesłusznie oskarżeni pracownicy mogą mieć ogromne problemy ze znalezieniem nowej pracy. Pojedynczy pracownicy mają być bowiem traktowani jak przestępcy, nawet w przypadkach, kiedy były pracodawca nie zawiadomił policji o popełnionym przestępstwie.
Przeciwko takim praktykom protestuje na przykład organizacja praw człowieka Liberty. Jej dyrektor, James Welch obawia się, że taka lista nie daje pracownikom szansy i możliwości bronienia się, jeśli są bezpodstawnie oskarżani.
„Wygląda na to, że właśnie obchodzone jest prawo, które chroni pracowników i ogranicza okoliczności ujawniania informacji na temat potencjalnych przestępstw czy wykroczeń, jakich mieliby się oni dopuścić” – stwierdził Welch.
Filip Cuprych – Goniec Polski
Chęć skorzystania z takiej formy dodatkowego skontrolowania przyszłych pracowników zadeklarowały już m.in.: Harrods, Selfridges i Reed Managed Services. Pod koniec maja będą już mogli sprawdzić, czy ubiegający się o pracę nie został umieszczony na czarnej liście za kradzież, defraudację, zniszczenia mienia firmy, albo za spowodowanie jej strat.
Pojawiły się już głosy krytykujące ten pomysł, jako że w wielu przypadkach niesłusznie oskarżeni pracownicy mogą mieć ogromne problemy ze znalezieniem nowej pracy. Pojedynczy pracownicy mają być bowiem traktowani jak przestępcy, nawet w przypadkach, kiedy były pracodawca nie zawiadomił policji o popełnionym przestępstwie.
Przeciwko takim praktykom protestuje na przykład organizacja praw człowieka Liberty. Jej dyrektor, James Welch obawia się, że taka lista nie daje pracownikom szansy i możliwości bronienia się, jeśli są bezpodstawnie oskarżani.
„Wygląda na to, że właśnie obchodzone jest prawo, które chroni pracowników i ogranicza okoliczności ujawniania informacji na temat potencjalnych przestępstw czy wykroczeń, jakich mieliby się oni dopuścić” – stwierdził Welch.
Filip Cuprych – Goniec Polski
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami















Drukuj
Wyślij
Trwa wczytywanie...

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.