ostatnia aktualizacja: 29-06-2009 17:16
Składka po 69p na rodzinę królewską
Księgowość Pałacu Buckingham opublikowała dane dotyczące kosztów utrzymania rodziny królewskiej. W roku podatkowym 2008-2009 każdy podatnik wyłożył na ten cel 69 pensów. To o trzy pensy więcej niż rok temu. Kwota ta nie uwzględnia kosztów ochrony członków rodziny królewskiej, a te sięgają dziesiątek milionów funtów rocznie.
W sumie z państwowego budżetu wydano 41,5 miliona funtów. To o 1,5 miliona więcej niż w okresie 2007-2008. Przy okazji okazało się, że Jej Wysokość dostała 6 milionów funtów rezerwy budżetowej na potrzeby tak zwanej Civil List. Jest to zestawienie na pokrycie wszelkich wydatków związanych z utrzymaniem królewskich rezydencji. Składają się na nie m.in. pensje dla pracowników. Eksperci szacują, że jeśli królowa nie zmniejszy wydatków z tytułu Civil List, w 2012 roku skończą się pieniądze przeznaczone na to w budżecie państwa.
Pałac zwrócił się do rządu z prośbą o renegocjację wysokości rezerwy, która na razie opiewa na 7,9 miliona funtów i wygasa w grudniu tego roku. Sir Alan Reid, księgowy Jej Wysokości chce, aby nowa rezerwa uwzględniała inflację sprzed minionych 10 lat, a także wzrost podstawowych kosztów utrzymania. Na razie ministrowie odrzucili wcześniejszą prośbę o 15 milionów na utrzymanie królewskich rezydencji.
Wcześniej parlament zasugerował, by Elżbieta II udostępniła Pałac Buckingham zwiedzającym przez cały rok. To miałoby pomóc zebrać dodatkowe miliony funtów choćby na niezbędne prace remontowe. Na razie londyńską rezydencję królowej można zwiedzać w sierpniu i wrześniu, kiedy rodzina monarsza wyjeżdża ze stolicy. Tych 60 dni daje zaledwie 5 milionów funtów. Na tę chwilę potrzeba 32 miliony.
Doradcy królowej odrzucili jednak tę propozycję argumentując, że to właśnie Pałac Buckingham jest swoistym „centrum dowodzenia”. To tu odbywają się najważniejsze uroczystości, tutaj pracuje najwięcej osób i nie ma możliwości, aby miejsce to otwarte było dla zwiedzających przez cały rok.
- Miałoby to sens, gdybyśmy mogli zatrudniać więcej osób w weekendy, ale za to trzeba zapłacić. Poza tym, nie widzę jak miałoby wyglądać oprowadzanie turystów w ciągu tygodnia, skoro codziennie coś się w Pałacu dzieje – mówi anonimowy współpracownik królowej.
Taka opinia zaskoczyła Edwarda Leigh, przewodniczącego parlamentarnej komisji finansów publicznych, który skomentował ją slowami: - Najwyraźniej nie można zamknąć całego Pałacu, bo akurat Książę Yorku siedzi sobie w swoim pokoju.
Najważniejsze pomieszczenia reprezentacyjne Pałacu nie widziały farby i pędzla od 1952 roku, czyli od czasu, kiedy Elżbieta II zasiadła na brytyjskim tronie. Jeszcze gorzej jest z wszelkiego rodzaju kablami, oplatającymi budynek. Położone one zostały w 1949 roku i do tej pory ani razu nie były wymieniane.
fcup, Goniec.com
W sumie z państwowego budżetu wydano 41,5 miliona funtów. To o 1,5 miliona więcej niż w okresie 2007-2008. Przy okazji okazało się, że Jej Wysokość dostała 6 milionów funtów rezerwy budżetowej na potrzeby tak zwanej Civil List. Jest to zestawienie na pokrycie wszelkich wydatków związanych z utrzymaniem królewskich rezydencji. Składają się na nie m.in. pensje dla pracowników. Eksperci szacują, że jeśli królowa nie zmniejszy wydatków z tytułu Civil List, w 2012 roku skończą się pieniądze przeznaczone na to w budżecie państwa.
Pałac zwrócił się do rządu z prośbą o renegocjację wysokości rezerwy, która na razie opiewa na 7,9 miliona funtów i wygasa w grudniu tego roku. Sir Alan Reid, księgowy Jej Wysokości chce, aby nowa rezerwa uwzględniała inflację sprzed minionych 10 lat, a także wzrost podstawowych kosztów utrzymania. Na razie ministrowie odrzucili wcześniejszą prośbę o 15 milionów na utrzymanie królewskich rezydencji.
Wcześniej parlament zasugerował, by Elżbieta II udostępniła Pałac Buckingham zwiedzającym przez cały rok. To miałoby pomóc zebrać dodatkowe miliony funtów choćby na niezbędne prace remontowe. Na razie londyńską rezydencję królowej można zwiedzać w sierpniu i wrześniu, kiedy rodzina monarsza wyjeżdża ze stolicy. Tych 60 dni daje zaledwie 5 milionów funtów. Na tę chwilę potrzeba 32 miliony.
Doradcy królowej odrzucili jednak tę propozycję argumentując, że to właśnie Pałac Buckingham jest swoistym „centrum dowodzenia”. To tu odbywają się najważniejsze uroczystości, tutaj pracuje najwięcej osób i nie ma możliwości, aby miejsce to otwarte było dla zwiedzających przez cały rok.
- Miałoby to sens, gdybyśmy mogli zatrudniać więcej osób w weekendy, ale za to trzeba zapłacić. Poza tym, nie widzę jak miałoby wyglądać oprowadzanie turystów w ciągu tygodnia, skoro codziennie coś się w Pałacu dzieje – mówi anonimowy współpracownik królowej.
Taka opinia zaskoczyła Edwarda Leigh, przewodniczącego parlamentarnej komisji finansów publicznych, który skomentował ją slowami: - Najwyraźniej nie można zamknąć całego Pałacu, bo akurat Książę Yorku siedzi sobie w swoim pokoju.
Najważniejsze pomieszczenia reprezentacyjne Pałacu nie widziały farby i pędzla od 1952 roku, czyli od czasu, kiedy Elżbieta II zasiadła na brytyjskim tronie. Jeszcze gorzej jest z wszelkiego rodzaju kablami, oplatającymi budynek. Położone one zostały w 1949 roku i do tej pory ani razu nie były wymieniane.
fcup, Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
RSS













Drukuj
Wyślij
Trwa wczytywanie...

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.
(2009-09-05 07:41:04)
recesja
cale szczescie ze w Polsce nie mamy Krolowej,ale my za to mamy rozbudowana pojeczyne biurokracji i darmozjadow w rzadzie to nam wystarczy.Na nich wydajemy w Polsce jak na trzy krolowe Angielskie.~piotrale
(2009-07-24 21:46:17)
Ksiazke przyslow
po poprzednim lokatorze w spadku dostales?~uiuy
(2009-07-24 21:18:16)
PRZYSLOWIE
"TAM GDZIE NENDZA PUKA DO DRZWI~Gorgiasz
MILOSC KOMINEM UCIEKA"
(2009-07-03 18:38:33)
SKANDAL
Anglia powinna byc republika. Elzbietka jest zbedna.~-
www.republic.org.uk