Wypadek autokaru w Alton: zginął Polak, 70 rannych
Jedna osoba nie żyje, a ponad 70 zostało rannych w wypadku autokaru w Staffordshire, który przewoził pracowników z Polski, Litwy i Republiki Południowej Afryki. Pojazd stoczył się z kilkumetrowej skarpy i przewrócił na dach.
W wypadku śmierć poniósł 27-letni Polak, mieszkaniec województwa lubelskiego. Jedenastu innych polskich obywateli zostało rannych. Jak donosi konsulat w Manchesterze, czterech Polaków pozostaje w szpitalu - jeden z nich jest w stanie ciężkim, jeden w stabilnym, a reszta odniosła tylko lekkie obrażenia, ale nadal wymaga opieki.
Do tragedii doszło w mieście Alton, wczoraj około godziny 18. Piętrowy autobus najpierw nie wyrobił na zakręcie, przebił mur, a następnie stoczył się z nasypu do ogrodu na prywatnej posesji. Zatrzymał się dosłownie kilka metrów od domu.
Terri Peachey, właścicielka posesji, w którą wjechał autokar, opowiadała BBC News, że najpierw usłyszała „grzmot”, a potem zobaczyła ludzi „krwawiących, krzyczących i płaczących w jej ogrodzie”.
Dwoje najbardziej poszkodowanych podjęły z miejsca wypadku helikoptery, jedna ofiara została przetransportowana do szpitala w Birmingham, druga do placówki uniwersytetu North Staffordsire.
29 innych rannych zabrały karetki pogotowia. Lekkich obrażeń doznało kolejnych 44 pasażerów.
Inny świadek wypadku, mieszkanka sąsiedniej posesji, relacjonowała BBC, że kilkunastu rannych dobijało się do jej drzwi. - Podeszłam do frontowego wejścia i zobaczyłam... Było tam około 12, może 15 ludzi, wszyscy krzyczeli histerycznie, krew spływała im po twarzach i ramionach. Nie mówili po angielsku, ciągle powtarzali tylko 'accident, accident', więc zadzwoniłam na 999 - mówiła Margaret Grice.
W autobusie znajdowali się pracownicy z okolic Peterborough, którzy jechali na wycieczkę do parku rozrywki Alton Towers. W większości byli to Polacy, Litwini i obywatele RPA.
Mieszkańcy z okolicy przyznają, że droga z Alton do parku rozrywki, na której doszło do tragedii, jest bardzo wąska i niebezpieczna. Autobus zjeżdżał ze zbocza w kierunku mostu i najprawdopodobniej nie zmieścił się na zakręcie. Nawierzchnia drogi była śliska, bo tuż przed wypadkiem padał rzęsisty deszcz.
Adam Skorupiński – Goniec.com
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij
Trwa wczytywanie...

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.