ostatnia aktualizacja: 04-07-2008 10:25
Mężczyzna urodził córeczkę
Kiedyś był kobietą, a teraz jest tatą. Swoje dziecko urodził sam. Thomas Beatie po zmianie płci nie pozbawił się żeńskich organów płciowych. I mimo potężnych dawek testosteronu udało mu się zajść w ciążę. Dziś cieszy się z córeczki.
34-letni Thomas Beatie musi być w siódmym niebie. Niejednokrotnie opowiadał, jak to wspaniale być w ciąży i że nie może doczekać się dziecka. A zapowiadany na początek lipca poród odbył się o czasie. Thomas urodził zdrową dziewczynkę.
Mężczyznę zaszedł w ciążę dzięki sztucznemu zapłodnieniu. A dlatego on, bo okazało się, że jego żona Nancy nie może mieć dzieci. Nasienie pobrano w banku spermy.
Beatie mówi, że urodzenie dziecka nie zmieni jego zdania o własnej płci. Nadal będzie się czuł mężczyzną. "Sądzę, że pragnienie posiadania dziecka nie jest ani męskie, ani kobiece. To potrzeba ludzka. Jestem człowiekiem i mam prawo mieć biologiczne dziecko" - mówił przed narodzinami córeczki.
Ale jego ciąża rozpaliła prawdziwy spór na całym świecie. Pojawiły się liczne wątpliwości. I to nie tylko etyczne, ale także prawne i społeczne. "Myślę, że właśnie igramy z ogniem" - mówiła etyczka Margaret Somerville. Jeden z lekarzy po zasięgnięciu opinii Rady Etycznej postanowił nie zajmować się parą.
Mimo to Beatie znalazł dobrą opiekę. I urodził córeczkę, na którą tak czekał.
www.dziennik.pl
34-letni Thomas Beatie musi być w siódmym niebie. Niejednokrotnie opowiadał, jak to wspaniale być w ciąży i że nie może doczekać się dziecka. A zapowiadany na początek lipca poród odbył się o czasie. Thomas urodził zdrową dziewczynkę.
Mężczyznę zaszedł w ciążę dzięki sztucznemu zapłodnieniu. A dlatego on, bo okazało się, że jego żona Nancy nie może mieć dzieci. Nasienie pobrano w banku spermy.
Beatie mówi, że urodzenie dziecka nie zmieni jego zdania o własnej płci. Nadal będzie się czuł mężczyzną. "Sądzę, że pragnienie posiadania dziecka nie jest ani męskie, ani kobiece. To potrzeba ludzka. Jestem człowiekiem i mam prawo mieć biologiczne dziecko" - mówił przed narodzinami córeczki.
Ale jego ciąża rozpaliła prawdziwy spór na całym świecie. Pojawiły się liczne wątpliwości. I to nie tylko etyczne, ale także prawne i społeczne. "Myślę, że właśnie igramy z ogniem" - mówiła etyczka Margaret Somerville. Jeden z lekarzy po zasięgnięciu opinii Rady Etycznej postanowił nie zajmować się parą.
Mimo to Beatie znalazł dobrą opiekę. I urodził córeczkę, na którą tak czekał.
www.dziennik.pl
Dodaj do ulubionych
Startuj z nami
















Drukuj
Wyślij
Trwa wczytywanie...

Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.Brak komentarzy.